Już w trakcie budowy domu doszło do sporych nieporozumień pomiędzy mną a żoną i ostatecznie zdecydowaliśmy o rozstaniu. Porozumieliśmy się w tym temacie w korzystny sposób i każdy był zadowolony. Nadal zostawaliśmy przyjaciółmi i mieliśmy dobry kontakt.

Ogromne zainteresowanie wystawionym na sprzedaż domem

domy na sprzedaż szczecinZgodnie doszliśmy do wniosku, ażeby dokończyć budowę i sprzedać dom. Pieniądze miały być przeznaczone na pokrycie kredytu. Żona miała mieszkanie po rodzicach a ja zamieszkałem u brata. Miał on duży dom i było w nim sporo miejsca. Osobiście zająłem się sprzedażą domu. Początkowo chciałem udać się do pośrednika nieruchomości, który oferował domy na sprzedaż szczecin, ale doszedłem do wniosku, że sprzedażą zajmę się na własną rękę. Pośrednik zawsze brał jakąś prowizję a mi zależało na tym, ażeby ze sprzedaży domu dostać jak najwyższą kwotę. Umieściłem więc ogłoszenie w gazecie i zamieściłem tam zdjęcia domu podając do siebie numer telefonu. Miałem nadzieję, że szybko znajdzie się ktoś zainteresowany. Po kilka dniach dostałem pierwszy telefon. Później już ludzie dzwonili co chwilę i każdy oglądał dom. Na jego zakup zdecydowało się młode małżeństwo. Odpowiadała im lokalizacja, ponieważ dom stał w bardzo spokojnej dzielnicy, gdzie niedaleko było przedszkole i dużo sklepów. Lokalizacja była doskonała i to ich przekonało do zakupu. Ceny nie zmieniłem mimo zapytań, ponieważ chciałem spłacić jak największą część kredytu. Udało się wszystkie formalności załatwić w krótkim czasie.

Resztę kredytu spłaciliśmy z żoną po połowie. Zajęło to nam rok czasu, ale ostatecznie nie mieliśmy żadnego zadłużenia. Każdy poszedł w swoją stronę i ułożył sobie życie od nowa. Ja poznałem Mariolę, z którą tworzę związek. O ślubie na razie nie myślę.