Nie jest łatwo pracować w jakiejkolwiek fabryce. Na początku jest ciężko fizycznie, później zaś jeśli chce się awansować, trzeba się widocznie wyróżniać. Tak było w moim przypadku – okazało się jednak, że kierownik nie ma wcale lżejszej pracy, niż robotnik.

Producenci najtrwalszych mebli aptecznych potrafią walczyć o klientów

trwałe meble aptecznePoczątki nie były trudne – wystarczył zapał do pracy oraz dokładność. Ponieważ zawsze miałem tego aż w nadmiarze, szybko zostałem wypatrzony przez szefa. Stwierdził, że da mi szanse – zostałem wysłany na szkolenie do innego miasta. Gdy wróciłem pozwolił mi, bym na jeden dzień został kierownikiem. Wiedziałem wtedy już wszystko odnośnie mebli aptecznych. Szefowi zależało na tym, by nie stracić renomy. Wszyscy w branży wiedzieli, że robimy najtrwalsze meble, i szkoda byłoby to tracić dla krótkotrwałego zysku. Od razu powiedziałem, co bym zmienił gdybym na stałe miał zostać kierownikiem. Widziałem, że szef był wtedy pod wrażeniem. Pamiętam do dziś jak powiedział, że nasze trwałe meble apteczne cieszą się taką opinią właśnie dzięki ludziom takim jak ja. Tamtego dnia zostałem awansowany, zaś moja pensja skoczyła do góry o kilka poziomów. Choć wcześniej gdy patrzyłem na kierowników widziałem ludzi, którzy niespecjalnie męczą się w pracy, tym razem musiałem przyznać, że praca ta nie jest wcale lekka. Przede wszystkim z tego, czy meble nadal są produkowane we właściwy sposób rozliczani są kierownicy, nie poszczególni pracownicy. Musiałem stale pilnować, czy trwałość naszych produktów nie ulega przypadkiem pogorszeniu.

Szef po roku mojej pracy na wyższym stanowisku stwierdził, że nie żałuje tego, że dał mi ten awans. Choć sądził, że nie da się w lepszy i wydajniejszy sposób prowadzić tej firmy, to musiał przyznać, że taki kierownik jak ja, znacznie podwyższał poziom profesjonalizmu wśród kadry zarządzającej.