szafy sterownicze

W szkole zawodowej zazwyczaj jest możliwość wyboru takiego zawodu, jak elektryk. Wiadomo, że ludzie mają różne opinie o samym pójściu do tego rodzaju szkoły, często negatywne. Nie jest to jednak słuszne, potrzebujemy dobrych fachowców!

Czy szafy sterownicze to codzienność elektryka?

szafy sterowniczeNie każdy pochodzi z rodziny, w której każdy męski członek rodziny jest tak zwaną „złotą rączką” i poradzi sobie z każdym rodzajem problemu, czy to z wymianą korków, czy zamontowaniem nowego gniazdka. Często zastanawiałam się – czy elektryk to wymagający zawód? Czy należy mieć dużą wiedzę? Czy każdy elektryk codziennie dotyka tak skomplikowanych obiektów, jak znakomitej jakości szafy sterownicze?Miałam okazję poznać elektryka, który był po prostu głupi. Każda rozmowa, żeby mogła zaistnieć, musiała dotyczyć codziennych spraw. A jednak to ja mijałam codziennie stacje transformatorowe, nie umiejąc ich nawet nazwać. Ten problem spędzał mi sen z powiek. Widząc, czego uczy się wyżej wspomniany elektryk, przepełniały mnie sprzeczne uczucia. Prawa fizyki, wszystkie oznaczenia i specjalistyczne słownictwo musiał mieć wykute na pamięć. Szafy rozdzielcze, które zawsze napawały mnie lękiem ze względu na ilość przełączników i kabli, dla niego były czymś nieskomplikowanym. „Zobacz, to proste” – zwykł mawiać – „jakbyś zaglądała do swojej szafy z ubraniami, wszystko pięknie i jasno poukładane”. Dla mnie bynajmniej nie było tam pięknie… Jak ten człowiek może pracować z takimi obiektami, skoro często nawet nie rozumie używanych przeze mnie nieco bardziej rozwiniętych słów? Szybko zrozumiałam, że to nie ma nic wspólnego z tym, że jest elektrykiem. On był po prostu z natury mrukliwy i nieskory do rozmowy o bzdetach. Rzeczy, o których chciałam z nim rozmawiać, nudziły go. Ale miał bardzo dużą wiedzę, z którą się nie obnosił. Trudno do codziennych rozmów wpleść jakoś rozdzielnice niskiego napięcia.

Jednak od tego czasu wiem, że elektrycy to bardzo inteligentni ludzie. Ich wiedza z fizyki znacznie przekracza moją, zapomnianą po ostatnich zajęciach, które miałam w gimnazjum.